Relacja z wycieczki rowerowej do Chawłowa i Żabiej Woli

W sobotę odbyła się kolejna wycieczka rowerowa z Poczekalnią PKP. Tym razem celem naszej wycieczki był majątek Chawłowo oraz dworek w Żabiej Woli. Wycieczka ta przejdzie do historii z kilku powodów. Kiedy ją rozpoczynaliśmy termometr wskazywał 34 stopnie, temperatura jednak nie była przeszkodą dla grodziskich cyklistów.

Po krótkim przywitaniu ruszyliśmy w drogę. Pierwszym przystankiem był majątek Chawłowo, do którego dojechać łatwo nie było. O ile pierwsze kilometry wiodły ścieżką rowerową wzdłuż wyremontowanej drogi do Radziejowic, to później zdecydowaliśmy się jechać przez las w poszukiwaniu chłodu. Tam czekało na nas sporo piachu co utrudniało przemieszczanie się. Po przejechaniu kilku kilometrów znaleźliśmy się przed majątkiem, który należał do Teodora Sztekkera – gwiazdy zapasów w czasach międzywojennych. Był 4- krotnym Mistrzem Polski w zapasach oraz 2-krotnym Mistrzem Świata. Na miejscu opowiedzieliśmy o jego bardzo ciekawym życiorysie, który przerwała dość tajemnicza śmierć. Z majątku został tylko fragment bramy wjazdowej oraz świerki i sosny, które dziś są pomnikami przyrody. 

Następnie udaliśmy się do Żabiej Woli, gdzie obejrzeliśmy z zewnątrz klasycystyczny dworek z początku XIX wieku, gdzie również poznaliśmy jego historię. Korzystając z uroku pobliskiego parku zrobiliśmy sobie dłuższą przerwę na lody i pogaduchy. Kiedy zbieraliśmy się w drogę powrotną zaczął padać deszcz, zdecydowaliśmy że poczekamy jeszcze chwilę. Kiedy przestało padać zdecydowaliśmy, że ruszamy. Po przejechaniu kilku kilometrów znowu zaczęło kropić, a po chwili lać jak z cebra. Na szczęście było bardzo gorąco i deszcz dosyć że był ciepły to jeszcze orzeźwiający. Niemniej każdy z uczestników zachowywał dobry humor, kiedy dojechaliśmy do altanki nie było ani jednej suchej nitki na naszych ubraniach. Po chwili przestało padać i mogliśmy pojechać dalej już bez żadnych przygód pogodowych. 

Wycieczka ta przejdzie do historii jako ta, na której najbardziej nas przemoczyło. Do tej pory liderem pod tym względem była zeszłoroczna wycieczka do Muzeum Iwaszkiewiczów w Stawisku, gdzie deszcz spotkał nas nieopodal Turczynka. Dziękujemy wszystkim za obecność i masę pozytywnej energii.