Dworek na niebieskim szlaku
Dworek Adama Chełmońskiego proponuje trzy wycieczki opracowane przez przewodnika PTTK Dawida Króla.
- SZLAK RODZINY CHEŁMOŃSKICH
Kilkugodzinna wycieczka rowerowa z przewodnikiem przeznaczona dla młodzieży i dorosłych w grupach zorganizowanych lub z wolnego naboru.
Autor: Dawid Król
Szlak inspirowany rodzinnymi odwiedzinami dwóch braci – Józefa Chełmońskiego, wybitnego artysty malarza i Adama Chełmońskiecgo, doktora medycyny którzy przed ponad 100 laty zamieszkiwali pobliskie dworki w Kuklówce Zarzecznej i w Adamowiźnie. Trasa wiedzie
pomiędzy dolinami rzek Mrowna oraz Pisia Tuczna, terenami leśnymi i polnymi, pełnymi malowniczych krajobrazów, które stanowiły motywy dzieł artysty z Kuklówki.
Czas trwania: 4 godziny
Dystans: 19 kilometrów
Stopień trudności: średni, wymagający przygotowania do jazdy rowerem po leśnych i polnych drogach

Wycieczka rowerowa szlakiem braci Chełmońskich rozpoczyna się w miejscowości Adamowizna, przy Dworku Adama Chełmońskiego, będącym dziś filią Ośrodka Kultury Gminy Grodzisk Mazowiecki. Około 200 metrów obok, przy ul. Mateusza Chełmońskigo 8, znajduje się dogodne miejsce by zaparkować kilkanaście aut osobowych lub autokar. Na szlaku jest jeden sklep w miejscowości Kuklówka Zarzeczna więc, szczególnie w okresie letnim, należy wcześniej zaopatrzyć się w wodę do picia i prowiant przynajmniej na połowę trasy.
Jadąc z Adamowizny na południowy wschód niebieskim szlakiem, początkowo ulicą Skowronkową, przechodzącą w ulicę Rysią, skręcamy na zachód w ulicę Zawiłą w kierunku śródleśnych stawów. W tej okolicy, na otwartej wodzie i w rozległych mokradłach można zobaczyć
bogactwo roślin oraz spotkać dzikie zwierzęta, np. łabędzie, kaczki krzyżówki, czajki, żurawie, bobry, sarny i łosie. Podążając dalej na południowy zachód przez dąbrowę i bór sosnowy, docieramy do zabudowań dawnego folwarku Korytnica-Julianów, gdzie można odpocząć przy okazałej leśnej kapliczce w formie murowanej kamiennej groty.
Dalej, leśną drogą kierujemy się na południe. Po dojechaniu do miejscowości Wężyk, docieramy do miejsca, gdzie istniał Folwark Chawłowo. Tu mieszkał, upamiętniony granitowym głazem, Teodor Sztekker, wybitny zapaśnik, mistrz świata, wielokrotny złoty medalista i przyjaciel rodziny Chełmońskich. Po folwarku pozostały słabo widoczne ruiny i osiem imponujących 60-letnich świerków, pomników przyrody.
Podążając leśną ulicą Teodora Sztekkera na zachód, skręcamy na południe na najbliższym skrzyżowaniu w polną drogę i docieramy nią do miejscowości Wężyk. Tu przecinając asfaltową ulicę Józefa Chełmońskiego podążamy na południe niebieskim szlakiem pieszym, ulicą Nad Zalew. Prowadzi ona do dawnej osady młynarskiej Grzymek i malowniczego zalewu na rzece Pisia Tuczna. Przekraczając rzekę płytkim brodem lub po metalowej kładce, wyjeżdżamy na ul. Brzozokalską i skręcamy w prawo. Mijając zabudowę letniskową, jedziemy aż do skrzyżowania z ulicą Dobiegały i skręcamy w prawo. Ulica dalej przechodzi w Szkolną, prowadząc nas wysokim skrajem doliny rzeki Pisia Tuczna.
W ten sposób docieramy do centrum Kuklówki Zarzecznej, do szkoły im. Józefa Chełmońskiego. Tuż obok znajduje się także sklep spożywczy czynny 7 dni w tygodniu. W tym miejscu warto także udać się do starego mostu, gdzie można zobaczyć ostoję bobrów. Przekraczając rzekę ulicą Grodziską, natrafiamy na kaplicę upamiętniającą poległych i pomordowanych w wojnach i zrywach narodowych mieszkańców Kuklówki. Po przeciwnej stronie skrzyżowania znajduje się głaz upamiętniający Józefa Chełmońskiego. Tu skręcamy w ulicę jego
imienia i podążając około 1 kilometr, dojeżdżamy do kolejnego pomnika ku czci wielkiego Artysty. Na tyłach pomnika, znajduje się dworek, w którym mieszkał i tworzył Józef Chełmoński. Budynek jest dziś właśnością prywatną i nie jest udostępniany do zwiedzania.
Następnie jedziemy asfaltową ulicą Józefa Chełmońskiego na południe, aż do ulicy Czajki, w którą skręcamy w lewo, na niebieski szlak pieszy. Tu wjeżdżamy w krainę polnych krajobrazów znanych z malowideł Mistrza. Pola zbóż przeplatane są lasem i miedzami z samotnymi dębami i gruszami. W ten sposób podążamy niebieskim szlakiem na północ, skrajem lasów, ulicami Koperkową i Szałwiową. Wchodząc w las natrafiamy na dawne głębokie wyrobiska po wydobyciu piasku. Za kopalnią dalej jedziemy leśną ścieżką w osi ulicy Szałwiowej i
skręcamy w lewo w leśną ulicę Wronią. Prowadzi nas ona do ronda w Makówce, gdzie jedziemy ścieżką rowerową przy ulicy Radziejowickiej w kierunku Grodziska Mazowieckiego. Przecinając dalej ulicę Chmielną, zjeżdżamy z niebieskiego szlaku i podążając prosto leśną ścieżką dochodzimy do widzianych wcześniej śródleśnych stawów, zamykając pętlę szlaku. Stąd podążamy w odwrotnym niż wcześniej kierunku ulicami Zawiłą, Rysia i Skowronkową, wracając do Dworku Adama Chełmońskiego w Adamowiźnie. Po kilkuset metrach, skręcamy w lewo w ulicę Pawią, która doprowadza nas prosto do Dworku Adama Chełmońskiego, czyli do miejsca skąd ruszaliśmy kilka godzin wcześniej.
2) SZLAK PRZYRODNICZY RODZINY CHEŁMOŃSKICH
Kilkugodzinna wycieczka piesza z przewodnikiem przeznaczona dla młodzieży, dorosłych w grupach zorganizowanych lub z wolnego naboru.
Autor: Dawid Król
Szlak inspirowany przyrodą, która nieodłącznie towarzyszyła życiu na wsi, zarówno przeciętnym ludziom, jak i postaciom wybitnym – Józefowi Chełmońskiemu, znakomitemu artyście malarzowi i Adamowi Chełmońskiemu, doktorowi medycyny, którzy przed ponad 100 laty zamieszkiwali pobliskie dworki w Kuklówce Zarzecznej i w Adamowiźnie. Trasa prowadzi terenami leśnymi i nadwodnymi, które mogły stanowić motywy dzieł artysty z Kuklówki.
Czas trwania: 2-3 godziny
Dystans: 6 kilometrów
Stopień trudności: średni, nie wymaga szczególnego przygotowania kondycyjnego

Wycieczka przyrodniczym szlakiem rodziny Chełmońskich rozpoczyna się w miejscowości Adamowizna, przy Dworku Adama Chełmońskiego, będącym dziś filią Ośrodka Kultury Gminy Grodzisk Mazowiecki. Około 200 metrów obok, przy ul. Mateusza Chełmońskigo 8, znajduje się dogodne miejsce by zaparkować kilkanaście aut osobowych lub autokar. Na szlaku nie ma sklepów więc, szczególnie w okresie letnim, warto wcześniej zaopatrzyć się w wodę do picia i przekąski. Wędrując z Adamowizny na południowy wschód niebieskim szlakiem, początkowo ulicą Skowronkową, przechodzącą w ulicę Rysią, skręcamy na zachód w ulicę Zawiłą w kierunku siedmiu śródleśnych stawów. Jeziorka powstały jako zbiorniki retencyjne na niewielkim strumyku bez nazwy, który odwadniał kiedyś okoliczne łąki.

W tej okolicy, na otwartej wodzie i w rozległych mokradłach można zobaczyć bogactwo roślin oraz spotkać dzikie zwierzęta. Stawy otoczone są wałami ziemnymi i rozdzielone groblami. Ich brzegi porastają wiekowe dęby, wiązy i graby, stanowiące namiastkę dawnego lasu grądowego. Na większych i głębszych stawach z otwartą wodą, można swobodnie obserwować łabędzie, kaczki krzyżówki i kokoszki wodne. W trawach i na najpłytszej wodzie zdarza się wypatrzeć czajki, które Józef Chełmoński uwiecznił na jednym ze swych obrazów. Na bagnach bywają żurawie, które także pojawiały się na aż trzech obrazach Chełmońskiego. Stałymi mieszkańcami mokradeł są również bobry, które pobudowały w tej okolicy kilka tam i żeremia. Sprawne oko wypatrzy także tropy dzików, saren i łosi, które odwiedzają okolicę po zmroku.
Na szczególną uwagę zasługuje tu także nieopisane bogactwo roślin, które z pewnością zaciekawią amatorów zielarstwa i dzikiej kuchni. Ścieżki wędrówki przebiegają wałami i groblami śródleśnych stawów. Wracając stąd, podążamy w odwrotnym niż wcześniej kierunku ulicami Zawiłą, Rysią i Skowronkową, wracając do Dworku Adama Chełmońskiego w Adamowiźnie.
3) SZLAK MŁYNÓW NAD MROWNĄ I PISIĄ
Kilkugodzinna wycieczka rowerowa z przewodnikiem przeznaczona dla młodzieży i dorosłych w grupach zorganizowanych lub z wolnego naboru.
Autor: Dawid Król
Szlak historyczno-kulturowy odkrywający miejsca, w których w przeszłości funkcjonowało 11 młynów napędzanych głównie energią niesioną przez wody niewielkich rzek Mrowna i Pisia Tuczna. Trasa urozmaiocona przez przewodnika opowieścią o postępach w technologii przerobu
zbóż na przestrzeni dziejów.
Czas trwania: 4 godziny
Dystans: 26 kilometrów
Stopień trudności: średni, wymagający przygotowania do jazdy rowerem po leśnych i polnych drogach

Wycieczka rowerowa szlakiem młynów nad Mrowną i Pisią rozpoczyna się w miejscowości Adamowizna, przy Dworku Adama Chełmońskiego. Około 200 metrów obok, przy ul. Mateusza Chełmońskigo 8, znajduje się dogodne miejsce by zaparkować kilkanaście aut osobowych lub autokar. Na szlaku jest jeden sklep w miejscowości Kuklówka Zarzeczna więc, szczególnie w okresie letnim, należy wcześniej zaopatrzyć się w wodę do picia i prowiant przynajmniej na połowę trasy.
Własnie w Adamowiźnie, tuż przy Dworku Adama Chełmońskiego, istniał pierwszy na szlaku młyn wodny, w majątku Stare, który dał początek tej osadzie. Budynek młyna wraz z mechanizmami istniał do lat 70-tych XX wieku, kiedy zawalił się pod naporem śniegu i został rozebrany.
Jadąc z Adamowizny na południowy wschód, częściowo niebieskim szlakiem, ciągiem ulic Skowronkowa-Rysia-Wesoła, poruszamy się w górę strugi Mrowna, docierając do wsi Zapole. W tej okolicy warto zatrzymać się, zejść z roweru i zobaczyć pierwotne koryto i malowniczą dolinkę Mrownej. W Zapolu istniał drugi na szlaku młyn wodny, który działał do końca XIX wieku a zabudowania tutejszej osady młyńskiej dały początek Fabryce Waty Higroskopijnej i Materiałów Opatrunkowych „Valetudo”, działającej do lat 90-tych XX, jako Zakład Materiałów opatrunkowych w Zapolu, oddział Żyrardowskich Zakładów Tkanin Technicznych. Podążając dalej na południowy zachód przez dąbrowę i bór sosnowy, docieramy do miejsca, gdzie istniał Folwark Chawłowo. Tu mieszkał, upamietniony granitowym głazem, Teodor Sztekker, wybitny zapaśnik, mistrz świata, wielokrotny złoty medalista i przyjaciel rodziny Chełmońskich. Po folwaku pozostały słabo widoczne ruiny i osiem imponujących 60-letnich świerków, pomników przyrody. Tu działał zaledwie przez kilka lat, tuż po II Wojnie Światowej, młyn motorowy.
Jadąc leśną ulicą Teodora Sztekkera na zachód, skręcamy na południe na najbliższym skrzyżowaniu w polną drogę i docieramy nią do miejscowości Wężyk. Tu przecinając asfaltową ulicę Józefa Chełmońskiego podążamy na południe niebieskim szlakiem pieszym, ulicą Nad Zalew. Prowadzi ona do dawnej osady młynarskiej Grzymek i malowniczego zalewu na rzece Pisia Tuczna. W tym miejscu młyn wodny działał do lat 60-tych XX wieku, kiedy rozpoczęto budowę zalewu. Młyn wyburzono a część jego urządzeń przeniesiono do sąsiedniego budynku obory i pracowały zasilane energią elektryczną do lat 80-tych.
Przekraczając rzekę nowowybudowanym mostem na Pisi-Tucznej, wyjeżdzamy na ul. Brzozokalską i skręcamy w prawo. Mijając zabudowę letniskową, jedziemy aż do skrzyżowania z ulicą Dobiegały i skręcamy w prawo. W ten sposób dojeżdżamy do miejsca, gdzie istniał młyn wodny Dobiegała. Dziś w tym miejscu funkcjonuje ośrodek konferencyjnorekreacyjny. Żadne ślady osady młyńskiej się nie zachowały a jedynym wspomnieniem młyna jest staw opierający się na dawnej grobli spiętrzającej wody Pisi Tucznej. Dalej jedziemy ulicą Szkolną, prowadząc nas wysokim skrajem doliny rzeki. W ten sposób docieramy do centrum Kuklówki Zarzecznej. Tu, w miejscu dzisiejszego nowego mostu, istniał młyn Kuklówka, działający do lat 40-tych XX wieku, gdy w czasie II Wojny Światowej został zniszczony przez Niemców w odwecie za współpracę młynarza z miejscową partyzantką. To od nazwiska jednego z wcześniejszych właścicieli tego młyna – Thuczny, pochodzi dzisiejsza nazwa rzeki – Pisia Tuczna. Tuż obok znajduje się także sklep spożywczy czynny 7 dni w tygodniu.
W dalszym biegu rzeki, jadąc na północ ul. Szkolną i ul. Potockiego, skręcając w prawo, w ul. Zofii Stryjeńskiej, trafiamy na pozostałości młyna Ogidel. W tym miejscu mamy możliwość zobaczenia i dotknięcia ruin tartaku wodnego, który istniał w miejscu wcześniejszego młyna. Niebywałą pamiątką po dawnej świetności tego miejsca jest zachowany w nienaruszonym stanie żelbetowy kanał doprowadzający wodę oraz turbina wodna systemu Jamesa Francisa, która zaopatrywała w energię piły tartaku a możliwe, że wcześniej także napędzała urządzenia młyńskie.
Najlepiej zachowanym na całym szlaku młynem jest Kołaczek, do którego dojeżdzamy kierując się dalej na północ ul. Potockiego i ul. Władysława Podkowińskiego, później skręcając w prawo w ul. Leona Wyczółkowskiego, którą jedziemy do samego końca. Tu widzimy na prywatnym niedostępnym terenie świetnie zachowany okazały 3-piętrowy budynek młyna, który prosperował najlepiej w okolicy i działał najdłużej. W pobliżu istnieje także rozległy staw zapewniający dużą ilość spiętrzonej wody niezbędnej do zaopatrzenia w energię tak dużego zakładu. Przekraczając rzekę skręcamy w prawo w ul. Józefa Chełmońskiego i wracamy w górę rzeki. Podążajac na południe ul. Miętową, docieramy do dawnej osady młyńskiej Maruna. W tym miejscu istniał kolejny młyn wodny, który jeszcze w na początku XX wieku zlikwidowano a w oparciu o jego infrastrukturę uruchomiono garbarnię. Obecnie teren jest ogrodzony murem i niedostępny a jedyną pozostałością po młynie jest staw gromadzący dawniej spiętrzoną wodę Pisi Tucznej.
Jadąc dalej ul. Miętową, dojeżdżamy do miejsca, gdzie istniał młyn Makówka. Drewniany budynek młyna, pierwotnie wodnego a ostatnio z napędem elektrycznym, istniał jeszcze w 2013 roku. Dziś nie ma po nim śladu. W miejscu osady młyńskiej istnieje samotne siedlisko a rozległy staw, piętrzący tym miejscu wody Pisi Tucznej, został ostatecznie zasypany w lipcu 2024 roku. Z tego miejsca lekko się cofamy ul. Miętową i skręcamy w prawo ul. Chmielną a dalej ciągiem ulicy Radziejowickiej skecamy w ul. Niedźwiedzią. Tu docieramy do wcześniejszej strugi Mrowna i dawnej osady Putka, gdzie istniał ostatni na dzisiejszym szlaku młyn. Pozostał po nim jedynie zalew spiętrzający wody niewielkiej rzeczki. W miejscu samego młyna istnieje dziś betoniarnia a teren jest niedostępny dla turystów.
Stąd podążamy ulicami Dziką i Wilczą na południe, wracając do Dworku Adama Chełmońskiego w Adamowiźnie, czyli do miejsca skąd ruszaliśmy kilka godzin wcześniej.